Trwa ładowanie...

 

Trwa zapisywanie na newsletter...

Dziesiątki ciekawych biznesów

52,9 mld złotych – tyle przeznaczono na realizację Programu Kapitał Ludzki. Zdaniem ekspertów wsparcie, które ta suma zapewniła na polskim rynku pracy, jest nie do przecenienia. Beneficjenci Programu mogli spełnić swoje marzenia o własnym biznesie czy uatrakcyjnić swoje CV o rozwijające kursy i niezbędne szkolenia. – Ten Program pokazał, że w Polsce bez doświadczenia czy kapitału można odnieść sukces – uważa Marzena Chmielewska, dyrektorka Departamentu Funduszy Europejskich Konfederacji Lewiatan.

Na zdjęciu Marzena Chmielewska

Polska przedsiębiorczość a fundusze unijne. Jak zmieniły one naszych przedsiębiorców?

Marzena Chmielewska: Badania Konfederacji Lewiatan pokazują, jak duża zmiana zaszła w filozofii działania i mentalności polskich małych i średnich firm. Jeszcze dziesięć lat temu przeważała opinia, że o konkurencyjności decyduje przede wszystkim cena produktu. Teraz o wiele częściej firmy mówią, że ich pozycję rynkową definiuje jakość wyrobów. Coraz więcej przedsiębiorców rozumie, jak ważne są innowacje produktowe i usługowe. Możliwości, jakie tworzą fundusze UE, w tym Program Kapitał Ludzki, mają w tych zmianach niewątpliwy udział.

Według najnowszych danych GUS-u, bezrobocie w Polsce spada. Jaki wpływ na sytuację osób bez pracy lub zagrożonych jej utratą miały fundusze europejskie?

W Programie Kapitał Ludzki była możliwa realizacja projektów, które polegały na kompleksowym wsparciu osób zagrożonych zwolnieniem. Wśród pracowników, którzy wzięli w nich udział, szanse na znalezienie nowej pracy lub na założenie firmy, rosły. Z tego punktu widzenia Program mógł przyczynić się do powstrzymania pogorszenia sytuacji na lokalnym rynku pracy.

Jakie więc są firmy, które powstały dzięki Programowi Kapitał Ludzki?

Pośród przeszło 230 tys. nowych firm bez trudu znajdziemy dziesiątki bardzo ciekawych biznesów. Co więcej, te działalności nie są zakładane na chwilę. Firmy korzystające z dotacji Programu Kapitał Ludzki częściej niż pozostałe „przeżywały” pierwsze najtrudniejsze miesiące. Co jednak bardzo ważne, celem projektów PO KL, było zachęcanie do brania spraw we własne ręce, pokazywanie, że samodzielne prowadzenie firmy nie jest opcją z kosmosu.

Co w takim razie decydowało o sukcesie?

Istotne były przedsiębiorcze cechy nowych biznesmenów: wytrwałość, obowiązkowość czy gotowość do podejmowania ryzyka. Ważna była też jakość wsparcia merytorycznego, które otrzymali. Młodzi przedsiębiorcy potrzebują nie tylko pieniędzy, ale też wiedzy. Dlatego dobry projekt musiał zawierać uniwersalny pakiet dla startujących przedsiębiorców. Myślę tu m.in. o szkoleniach z zakresu księgowości, podstaw marketingu, obsługi klienta oraz indywidualnym doradztwie.

Na zdjęciu Marzena Chmielewska

Choć PO KL koncentrował się głównie na firmach z sektora małych i średnich przedsiębiorstw, to jego beneficjentami były też duże przedsiębiorstwa. Jak najchętniej inwestowały one przyznane fundusze?

Sądzę, że najczęściej finansowane były kompleksowe programy podnoszenia kompetencji kadr, zakładające różne rodzaje wsparcia, w zależności od zdiagnozowanych potrzeb szkoleniowych. Takie firmy mają profesjonalne polityki kadrowe, systemy ocen i sformalizowane strategie inwestowania w pracowników, które pozwalają na dobór odpowiednich form i instrumentów kształcenia.

Dlaczego firmom opłaca się inwestować w rozwój pracowników?

W dzisiejszej gospodarce to pracownicy w coraz większym stopniu gwarantują przewagę konkurencyjną na rynku – od ich wiedzy, kreatywności i umiejętności zależy długofalowy rozwój firmy. Poza tym, inwestycje w ludzi to także sposób na poradzenie sobie z deficytami kompetencji przyszłych kandydatów do pracy.

Czy można powiedzieć, że dzięki PO KL można osiągnąć sukces na rynku pracy?

Europejski Fundusz Społeczny ma nieco inną misję - skupia się na poprawie szans osób w najtrudniejszej sytuacji na rynku pracy, ułatwia powrót do zatrudnienia, a tym samym stwarza możliwości godziwego życia. Dlatego w PO KL raczej spotkamy osoby borykające się z realnymi barierami w dostępie do zatrudnienia, ciężko pracujące na swój sukces – może nie tak spektakularny finansowo, jak ten kojarzony z „american dream”, ale na pewno dający nadzieję na lepszą przyszłość.

"Dobry projekt musiał zawierać uniwersalny pakiet dla startujących przedsiębiorców"