Trwa ładowanie...

 

Trwa zapisywanie na newsletter...

Dzieciaki – „Bystrzaki”

Przedszkole jest bardzo ważne dla rozwoju dziecka. Może nawet najważniejsze, bo musi przygotować do rozpoczęcia „prawdziwej” nauki w szkole. Dobre przedszkole ma ogromny wpływ na to, jak dziecko odnajdzie się w szkole podstawowej. Jak mówi Pani Natalia Kubicz-Judecka – mama dwójki dzieci, które uczęszczają do przedszkola „Bystrzaki” w Bystrzycy Kłodzkiej, jej dzieci są do tego wzorowo przygotowane.

Na zdjęciu Natalia Kubicz-Judecka

Zauważyła Pani, że syn rozwinął się dzięki uczęszczaniu do „Bystrzaków”?

Natalia Kubicz-Judecka: Zdecydowanie. To przedszkole bardzo pomaga w rozwoju dzieci. Różne dodatkowe zajęcia, jak choćby muzyka, czy wyjścia na koncerty dostarczają wielu nowych bodźców. Nauczycielki odkryły u mojego syna właśnie talent muzyczny. Po jednym z koncertów zwróciły mi uwagę, że muszę koniecznie zapisać syna do szkoły muzycznej. Od razu wyłapały jego entuzjazm do muzyki. Na pewno też dlatego, że „Bystrzaki” to placówka kameralna, w małej grupie łatwiej zauważyć takie rzeczy.

Nie jestem tu długo, ale zaskoczyło mnie, że dzieci są wyjątkowo grzeczne.

Różnie to bywa (śmiech), nie zawsze są takimi aniołkami. Ale jak są sytuacje konfliktowe, to przychodzimy i od razu je rozwiązujemy. Dzieci są różne, mają swoje humory, lepsze i gorsze dni, tak samo zresztą jak rodzice. Ja jestem taką trochę nadgorliwą mamą i wiele razy kontaktowałam się z psychologiem, z logopedą, czy z panią Martą – wychowawczynią, żeby Mateusza jak najlepiej przygotować do życia. Panie zawsze miały dla nas czas, chętnie rozmawiały, cierpliwie tłumaczyły. Bez środków unijnych przedszkola nie byłoby stać na zatrudnienie takich specjalistów.

Gdyby tego przedszkola nie było, Pani życie wyglądało by inaczej?

Kiedy mój syn miał 3 lata, w publicznym przedszkolu było mało miejsc. Nie było szans na przyjęcie. Pierwszeństwo miały starsze dzieci. Siedziałam więc w domu i zastanawiałam się, co będzie jak skończy mi się urlop macierzyński, który miałam na młodszą córkę. Trudno było szukać pracy z dwójką małych dzieci. Gdy powstały „Bystrzaki” od razu posłałam tam syna, a potem córkę. Wreszcie miałam czas, żeby poszukać nowego zajęcia.. Udało się, szybko zaczęłam pracę w nowej firmie.

Czy trzecie dziecko, też będzie tu chodziło?

Na pewno. Szkoda tylko, że w „Bystrzakach” nie ma żłobka.

Paweł Błachowicz (kierownik przedszkola) – Będzie. Przygotowujemy się, by od września 2015 uruchomić żłobek. Sam mam roczne dziecko, potrzeba jest więc matką wynalazków.

Bez wsparcia z Europejskiego Funduszu Społecznego, dzięki któremu powstało przedszkole „Bystrzaki”, wiele dzieci nie miałoby szans na dobrą edukację przedszkolną, socjalizację, a rodzice nie mogliby realizować się zawodowo?

Na pewno. Mnie to przedszkole bardzo pomogło, umożliwiło powrót do pracy, czy choćby zajęcie się własnymi sprawami, ponieważ wiedziałam, że moje dzieci są pod dobrą opieką w „Bystrzakach”.

 

    "Przedszkole jest bardzo ważne dla rozwoju dziecka"

 

 Projekt „Bystrzaki” był realizowany przez Fundację Edukacji Przedszkolnej w ramach Poddziałania 9.1.1 Zmniejszanie nierówności w stopniu upowszechnienia edukacji przedszkolnej Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.