Trwa ładowanie...

 

Trwa zapisywanie na newsletter...

Czysty biznes

Pani Katarzyna Skowronek, założycielka firmy sprzątającej „Clear House”, jest jedną z ponad 234 tysięcy osób w Polsce, które otrzymały unijne dotacje na podjęcie działalności gospodarczej. Nam opowiada o trudnych początkach w biznesie i o satysfakcji, jaką w końcu przyniósł jej rozwój własnej firmy.

Na zdjęciu Katarzyna Skowronek

Czy lubi Pani sprzątać?

Katarzyna Skowronek: U nas w domu podłogi muszą błyszczeć, to jest moja zasada. Sprzątam sama, nie zatrudniam pracowników. Zanim założyłam firmę, w wolnych chwilach dokładnie czyściłam całe mieszkanie. Lubię, gdy jest porządek. To dla mnie ważne. Kiedy gdzieś wchodzę, mimowolnie zwracam uwagę na stan czystości. Nie robię tego jedynie w domach przyjaciół oraz rodziny.

To znaczy, że względy osobiste skłoniły Panią do wyboru takiego profilu działalności gospodarczej?

Tak, prywatne zamiłowanie do czystości.

A kiedy odkryła Pani projekty unijne?

Ukończyłam studia z ekonomii i organizacji przedsiębiorstw. Przez 13 lat pracowałam w państwowej instytucji, w 2010 roku nastąpiła restrukturyzacja i zwolnienia. Jeszcze mając pracę zaczęłam czytać o projektach unijnych w Internecie. Początkowo nie wierzyłam w siebie, byłam rozbita, nieprzekonana do pomysłu założenia firmy. Ale się zawzięłam i dwukrotnie aplikowałam o dotację. Aż w końcu się udało.

Dzięki wsparciu z EFS uruchomiła Pani własną działalność.

Założyłam firmę w maju 2010 roku i od razu miałam pierwszą klientkę indywidualną, potem pozyskałam większych klientów. Swoich pracowników początkowo zatrudniałam na umowę zlecenie, zanim mogłam im zaproponować etat. Zatrudniam w tej chwili około 20 osób. Wygrałam dość szybko przetarg i miałam 28 obiektów do sprzątania . Na kredyt kupowałam sprzęt – odkurzacze, zestawy do sprzątania i inne akcesoria. To była odważna decyzja.

Na czym polegał projekt „Inicjatywa jest kobietą”, w którym wzięła Pani udział?

To była dotacja celowa. Przez pół roku brałam też udział w szkoleniach. Chodziłam na zajęcia z prowadzenia księgowości, z marketingu, reklamy. Biznesplan pisałam sama pod okiem profesorów ekonomii. Oni go sprawdzali i komentowali, to było niezwykle pomocne. Biznesplan potem oczywiście najbardziej zweryfikowało życie. Z dotacji zakupiłam profesjonalne maszyny przeznaczone do sprzątania oraz sprzęt czyszczący, samochód, żelazko parowe. Były to niezbędne środki do rozpoczęcia działalności gospodarczej.

Na zdjęciu Katarzyna Skowronek

Czy wcześniej zarządzała Pani zespołem?

Nie, musiałam nauczyć się zarządzania ludźmi, egzekwowania wykonania zadań. Mam intuicję przy rozmowach kwalifikacyjnych, wiem, czy dana osoba będzie dobrze pracować.

Jakiego typu prace Państwo wykonują?

Sprzątamy firmy, instytucje państwowe oraz domy prywatne. Każde zlecenie jest inne. Gdy to prace jednorazowe, czyszczenie po remoncie albo dawnych zabrudzeń, robię zdjęcia, aby pokazać efekt przed i po. Wszędzie chodzę z notesem i zapisuję, co jest do zrobienia, jakie są oczekiwania. Nie wstydzę się pracy, jak trzeba to sama stanę do maszyny.

W jaki sposób zdobywa Pani zlecenia?

Nowych klientów mam często z polecenia dotychczasowych. Najlepiej sprawdza się marketing szeptany, ludzie dzwonią i powołują się na rekomendacje konkretnej osoby. Mamy oczywiście stronę internetową i profil na Facebooku, ale w przypadku firmy sprzątającej to nie są główne kanały komunikacyjne.

Jak ulepsza Pani pracę w swojej firmie?

Cały czas się uczę. Szukam specjalistycznych preparatów, np. takich, które pomagają w czyszczeniu podłogi. Lubię eksperymentować, chętnie wypróbowuję nowe środki. Szukam odpowiedniego preparatu do konkretnego zanieczyszczenia. Nie chodzi o to, żeby szorować do upadłego. Inny środek służy do wyczyszczenia linoleum w szkole, inaczej sprząta się przychodnie, gdzie potrzebne są płyny antybakteryjne, a inaczej hale przemysłowe, gdzie konieczne są agresywne środki.

 

Projekt „Inicjatywa jest kobietą. ABC przedsiębiorczości” był realizowany przez Fundację Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w ramach Działania 6.2 Wsparcie oraz promocja przedsiębiorczości i samozatrudnienia Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.

 

             "Musiałam nauczyć się zarządzania ludźmi"